-Wlaz !! (czytać jak napisane) - krzyknęłam .
W drzwiach pojawił się Dragon . Mój najlepszy przyjaciel .
-Idziemy obrobić bank , idziesz ?? - zapytał .
-I się jeszcze pytasz , smoczku - wstałam i wbiegłam do garderoby , mała ale jest .
Przebrałam się w to :
Na to kominiarka i szybko wsiadłam do mojego cacka .
Plus do tego nitro i wygrana w kieszeni . Wszyscy wsiedliśmy do niego i pojechaliśmy do banku . Wbiegliśmy do środka w kominiarkach . Strzeliłam w sufit .
-NA ziemię !! - krzyknęłam , wymierzając we wszystkich .
Chłopacy poszli do sejfu . To była chwila . Do banku wbiegła policja . Złapali Nolly , młodszą ode mnie o 3 lata . Czyli 14 lat . Strzeliłam w dłoń policjanta , i automatycznie puścił .
-Biegnij !! - krzyknęłam .
Szybko wybiegła z budynku , a chłopacy za nią . Wtedy kiedy miałam wybiec , jeden z funkcjonariuszy złapał mnie za kostkę , przez co teraz leżałam na ziemi , unieruchomiona przez jego cielsko .
-Spierdalaj ze mnie - warknęłam .
Wszyscy ludzie patrzyli na mnie .
-Daj te łapy - powiedział .
-A co ja małpa ??? Puszczaj mnie , kurwa - prawie krzyknęłam .
Podszedł jeszcze jeden , który mnie przytrzymał , a drugi spiął mi ręce , kajdankami . Podniósł mnie i zaczął pchać mnie na zewnątrz . Szarpałam się i krzyczałam . Ludzie patrzyli na mnie . Wepchali mnie do auta .
-Wypuść mnie !! - wydarłam się .
Położyłam się i walnęłam z całej siły nogami w szybę , aż wyleciała , wywołując nie mały huk . Wysiadłam i zaczęłam biec . Szybko ściągnęłam kajdanki . Odwróciłam się i rzuciłam nimi o chodnik , uśmiechając się do policjantów wybiegających z samochodów . Zaśmiałam się , i już miałam iść , ale gdy się odwróciłam , wpadłam na umięśnionego policjanta . Nie powiem , przystojny.
-Pomóc w czymś tobie , kotku ?? - zapytałam .
-Odwróć się i daj ręce - powiedział
-Bierzesz mnie od tyłu ?? - zapytałam .
-Nie - warknął .
Zaśmiałam się .
-Nie bądź taki brutalny - uśmiechnęłam się .
Ludzie cały czas na nas patrzyli . Zaczęłam podśpiewywać piosenki o ruchaniu .
-Możesz mnie tak mocno nie trzymać ?? - zapytałam , patrząc na niego .
-A ty możesz mnie nie wkurwiać ?? - zapytał zirytowany .
-Nie ładnie przeklinać przy dzieciach , a tym bardziej do dzieci , podam cię na policję , trafisz do pierdla i zgnijesz tam - powiedziałam , po czym splunęłam na ziemię .
-Jeszcze raz tak zrobisz , to nie będzie miło - warknął .
-Wow , spokojnie - powiedziałam .
-Musisz poczekać , przyjadą po ciebie z rodziny zastępczej - powiedział , po czym przykuł mnie do poręczy .
-CO ?!?! Mam tu siedzieć ??? Chyba se żarty stroisz - powiedziałam , po czym próbowałam wstać .
-Nie żartuje , przyjadą po ciebie , mam nadzieję , że będziesz się zachowywać , bo jeden telefon od nich , a pakuję cię osobiście do pudła - powiedział , po czym odszedł .
-Wypuść mnie !! - wydarłam się .
Położyłam się i walnęłam z całej siły nogami w szybę , aż wyleciała , wywołując nie mały huk . Wysiadłam i zaczęłam biec . Szybko ściągnęłam kajdanki . Odwróciłam się i rzuciłam nimi o chodnik , uśmiechając się do policjantów wybiegających z samochodów . Zaśmiałam się , i już miałam iść , ale gdy się odwróciłam , wpadłam na umięśnionego policjanta . Nie powiem , przystojny.
-Pomóc w czymś tobie , kotku ?? - zapytałam .
-Odwróć się i daj ręce - powiedział
-Bierzesz mnie od tyłu ?? - zapytałam .
-Nie - warknął .
Zaśmiałam się .
-Nie bądź taki brutalny - uśmiechnęłam się .
Ludzie cały czas na nas patrzyli . Zaczęłam podśpiewywać piosenki o ruchaniu .
-Możesz mnie tak mocno nie trzymać ?? - zapytałam , patrząc na niego .
-A ty możesz mnie nie wkurwiać ?? - zapytał zirytowany .
-Nie ładnie przeklinać przy dzieciach , a tym bardziej do dzieci , podam cię na policję , trafisz do pierdla i zgnijesz tam - powiedziałam , po czym splunęłam na ziemię .
-Jeszcze raz tak zrobisz , to nie będzie miło - warknął .
-Wow , spokojnie - powiedziałam .
-Musisz poczekać , przyjadą po ciebie z rodziny zastępczej - powiedział , po czym przykuł mnie do poręczy .
-CO ?!?! Mam tu siedzieć ??? Chyba se żarty stroisz - powiedziałam , po czym próbowałam wstać .
-Nie żartuje , przyjadą po ciebie , mam nadzieję , że będziesz się zachowywać , bo jeden telefon od nich , a pakuję cię osobiście do pudła - powiedział , po czym odszedł .